wtorek, listopada 21, 2006

21 listopad






nasladujac kogos zdradzam samego siebie, zdradzajac samego samego siebie jestem soba...

wkradla sie dzis tandeta, kicz, beznadzieja.. sam fakt obudzenia sie o 14 przewazyl nad istota dzisjeszego dnia. grunt, ze jest gdzie to wykrzyczec i jest mozliwosc irytowania gdziekolwiek, czymkolwiek..