niedziela, lutego 25, 2007

25 luty



moment zasypiania zawsze jest chwila na refleksje. znow wszystkie ptaki powrocily do gniazda, ale tym razem pojawil sie ktos jeszcze. jakie to uczucie? zawsze tylko ja, ona, ona.. teraz jeszcze doszedl maly szkrab, ktory swoim bieganiem, smiechem i krzykiem zaprowadzil nowy lad.. wszystko jakby ustalo, stracilo swoje znaczenie.. wigilia to mit, nie mamy mozliwosci odczucia pojawienia sie kogos waznego, a przyjazd calineczki to fakt. przez caly czas nie moglem sie nadziwic i poswiecilem status uczestnika i przyjalem forme obserwatora. po 22 latach nie zrozumialem niczego, nie poznalem nikogo.. wszyscy jakby odzyli na nowo... no moze nie wszyscy..

2 Comments:

Blogger Unknown said...

kochany ,,Gwidonie ''bardzo mi sie podobaja twoje komentarze. Buziaczki pa

1:38 PM  
Blogger Unknown said...

Ten komentarz został usunięty przez autora.

1:38 PM  

Prześlij komentarz

<< Home