sobota, grudnia 02, 2006

2 grudzien



















caly dzien zaczal sie na 359 kilometrze mojej drugiej matki, a wlasciwie to zaczal sie fatalnie. na szczescie znalazla sie chwila kiedy moglem spokojnie wypalic papierosa patrzac na wisle. ciezko strescic cokolwiek.. pozdrawiam fanow "uwaga pirat", przepraszam, ze nie pomachalem wam, moze nastepnym razem..

1 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

nie obczajam tych krzyzy
prawie jak w mielniku...

w ogole bardzo dziwne foty i wyjatkowo dziwnie powiazane ze soba

2:41 PM  

Prześlij komentarz

<< Home