25 marzec

przez moment widzialem wszystko w ten sposob, konkretnie ukierunkowany bieglem do szczescia. nie spalem,
nie jadlem, bieglem.. dystans okazal sie jednak za dlugi. rozkraczylem sie na starcie, stracilem pewnosc czy to
ja biegne czy otoczenie, czy to moje stopy uderzaja o ziemie czy ziemia uderza o moje stopy. musze uczyc sie od
nowa, od nowa nauczyc sie rozrozniac prawde od falszu, slonce od deszczu. jednoczesny bunt skierowany w strone
telefonu uniemozliwia mi poznanie czegokolwiek, od telefonu sie zaczelo i na telefonie sie skonczylo.. skonczylo?
co sie skonczylo? ja sie skonczylem.. czy ktos mnie zacznie?

1 Comments:
Aby istnieć, trzeba mieć wokół siebie rzeczywistość, która trwa...
Prześlij komentarz
<< Home