25 luty

moment zasypiania zawsze jest chwila na refleksje. znow wszystkie ptaki powrocily do gniazda, ale tym razem pojawil sie ktos jeszcze. jakie to uczucie? zawsze tylko ja, ona, ona.. teraz jeszcze doszedl maly szkrab, ktory swoim bieganiem, smiechem i krzykiem zaprowadzil nowy lad.. wszystko jakby ustalo, stracilo swoje znaczenie.. wigilia to mit, nie mamy mozliwosci odczucia pojawienia sie kogos waznego, a przyjazd calineczki to fakt. przez caly czas nie moglem sie nadziwic i poswiecilem status uczestnika i przyjalem forme obserwatora. po 22 latach nie zrozumialem niczego, nie poznalem nikogo.. wszyscy jakby odzyli na nowo... no moze nie wszyscy..


